Są takie chwile, które zostają z nami na długo. Są miejsca, do których wracamy pamięcią, bo właśnie tam wydarzyło się coś ważnego. I są ludzie, z którymi wspólnie przeżyte chwile sprawiają, że zwykłe dni stają się wyjątkowe. Takim czasem był biwak teatralny Koła Teatralnego „ Na Sto” ze Szkoły Podstawowej w Postominie.
Od 16 do 18 września 2026 roku młodzi pasjonaci teatru spędzili trzy niezwykłe dni w Ośrodku Przywodny w Jarosławcu. Był to czas intensywnej pracy, nauki, twórczych poszukiwań, śmiechu, rozmów, wzruszeń, wspólnego śpiewania, wieczornych ognisk i długich spacerów brzegiem morza. Przede wszystkim jednak był to czas bycia razem, bo teatr zaczyna się od drugiego człowieka.
Pierwsze godziny biwaku upłynęły pod znakiem integracji. Podczas zajęć „Poznajmy się na scenie” młodzież poprzez zabawy dramowe, ćwiczenia teatralne i zadania zespołowe uczyła się przede wszystkim siebie nawzajem. Bo teatr to nie tylko scena, światła i tekst. Teatr to zaufanie. To umiejętność słuchania drugiego człowieka. To odpowiedzialność za partnera scenicznego. To świadomość, że każda osoba w grupie jest ważna i że bez wzajemnego wsparcia nie powstanie prawdziwy zespół.
Z każdym kolejnym ćwiczeniem młodzi ludzie coraz bardziej otwierali się na siebie. Ci, którzy na początku byli nieśmiali i ostrożni, zaczynali zabierać głos. Ci, którzy obawiali się wystąpić przed innymi, podejmowali kolejne wyzwania. Pojawiały się spontaniczność, odwaga i śmiech. I właśnie wtedy można było zobaczyć, jak bardzo teatr potrafi zmieniać młodego człowieka.
Podczas warsztatów młodzież poznawała kolejne tajniki teatralnego rzemiosła. Była praca nad ruchem, gestem i mimiką, ćwiczenia oddechowe i dykcyjne, emisja głosu, intonacja, tempo oraz rytm wypowiedzi. Uczestnicy uczyli się, że aktor nie przekazuje emocji wyłącznie słowami. Czasami wystarczy spojrzenie, ruch dłoni, milczenie. Tworzyli żywe obrazy, budowali postacie, szukali ich emocji, motywacji i sposobu poruszania się. Próbowali improwizować i reagować na partnera bez przygotowanego wcześniej scenariusza. Improwizacja pokazała im, że nie zawsze trzeba znać odpowiedź. Czasami trzeba po prostu zaufać sobie. To jedna z najważniejszych lekcji, jakie daje teatr.
Zajęcia teatralne mają niezwykłą moc. Uczą nie tylko gry aktorskiej. Uczą życia. Młodzież rozwija umiejętność komunikowania się, koncentracji, współpracy i radzenia sobie ze stresem. Uczy się wyrażania emocji, słuchania innych, podejmowania decyzji i odpowiedzialności za wspólne zadanie. Ale jest w teatrze coś jeszcze ważniejszego.
Teatr pozwala młodemu człowiekowi zobaczyć, że potrafi więcej, niż mu się wydawało.
Na początku może pojawić się niepewność: „Nie umiem”, „Nie dam rady”, „Nie chcę występować”. A później przychodzi moment, kiedy ten sam młody człowiek wychodzi przed grupę, zaczyna mówić, odgrywa swoją rolę i słyszy brawa. I wtedy coś się zmienia. Pojawia się uśmiech. Duma. Wiara we własne możliwości. Świadomość: „Potrafię”.
Biwak teatralny to jednak nie tylko warsztaty. Po intensywnym dniu przychodził czas odpoczynku i wspólnej zabawy. Były spacery, rozmowy i rekreacja. Były chwile, kiedy nikt nie musiał niczego odgrywać, niczego prezentować ani niczego udowadniać. Wtedy młodzi ludzie po prostu byli razem. Szczególnie wyjątkowe były wieczory. Przy ognisku piekły się kiełbaski, rozbrzmiewał śmiech i wspólne śpiewanie. Pojawiały się rozmowy o teatrze, o szkole, o planach i marzeniach. Czas płynął wolniej. A później przychodziła chwila, kiedy można było wybrać się na spacer brzegiem morza.
W takich momentach trudno nie pomyśleć, że właśnie dla tych chwil warto organizować wspólne wyjazdy. Bo młodzież potrzebuje nie tylko lekcji i ocen. Potrzebuje również przestrzeni, w której może rozmawiać, śmiać się, tworzyć, doświadczać i budować relacje. Potrzebuje wspomnień.
Podczas podsumowania biwaku padło wiele słów o tym, czego udało się nauczyć. O pracy nad głosem, emocjami, ruchem, improwizacją i tworzeniem postaci. Rozmawiano o współpracy i planach dalszej działalności Koła Teatralnego. Jednak najważniejsza lekcja nie mieściła się w żadnym scenariuszu. Teatr nauczył młodych ludzi, że każdy ma swoje miejsce. Że można być różnym i jednocześnie tworzyć coś wspólnego. Że warto słuchać, warto próbować. Że można popełnić błąd i spróbować jeszcze raz. Że czasami wystarczy odrobina odwagi, aby zrobić pierwszy krok. I że wspólna praca może sprawić, iż ludzie, którzy jeszcze niedawno byli tylko kolegami z jednej szkoły, stają się prawdziwym zespołem. Bo prawdziwy teatr to nie tylko sztuka występowania przed publicznością. To sztuka bycia z drugim człowiekiem. I właśnie dlatego biwak teatralny w Jarosławcu był czymś więcej niż wyjazdem. Był spotkaniem młodych ludzi, którzy poprzez teatr uczyli się odwagi, wrażliwości, odpowiedzialności i współpracy. Był czasem, w którym mogli odkrywać siebie, a także odkrywać innych. I pięknym dowodem na to, że teatr naprawdę potrafi łączyć.
Serdecznie dziękuję Pani Pedagog Ewelinie Pawliniak, która towarzyszyła mi w tym niezwykłym wydarzeniu oraz Panu Przemysławowi Sternalskiemu Dyrektorowi Centrum Kultury i Sportu w Postominie za umożliwienie organizacji biwaku. Wielkie podziękowania kieruję również do Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej w Postominie Katarzyny Grygorcewicz za wielkie serce i wsparcie grupy teatralnej „ Na Sto”.
Życzliwość ludzi, mądrość i troska o przyszłość młodego pokolenia dodają siły i wiary w to, że podejmowanie takich inicjatyw jest kwestią naprawdę ważną we współczesnym świecie i niezwykle potrzebną. Bo teatr, jak śpiewał Zbigniew Wodecki „uczy nas żyć.”
Edyta Stachowska